Publikacja w The New York Times

"Dzień dobry, jestem dziennikarką The New York Times..." – tak zaczęła się historia, w której Dwór w Kwiatonowicach stał się jedyną polską nieruchomością opisaną w prestiżowym amerykańskim dzienniku. Przeczytaj, jak wyglądała współpraca przy tworzeniu artykułu o nietuzinkowych nieruchomościach z całego świata.

“Dzień dobry, jestem dziennikarką The New York Times. Chciałabym z Panią porozmawiać o artykule na temat sprzedawanego dworu w Kwiatonowicach.”

Gdy usłyszałam te słowa przez telefon, byłam przekonana, że to jakiś żart i ktoś ze znajomych robi mi psikusa. 

Jednak rozmowa była zbyt konkretna a temat zbyt poważny, by przerodziło się to w żart.

Pamiętam doskonale skąd i dokąd jechałam. Jak i to, że w pewnym momencie straciłam zasięg i połączenie zostało przerwane. Telefon nie zadzwonił ponownie, a czekanie na mail, który przyszedł 10 minut później, trwało wieczność.

Dziennikarze The New York Times pisał cykl artykułów o nieruchomościach z całego świata. Z każdego kraju wybierano jedną, ciekawą, nietuzinkową nieruchomość i tak się stało, że jako jedyny z Polski obiekt, to był sprzedawany przeze mnie Dwór w Kwiatonowicach.

Cóż za radość.

Zadzwoniłam zaraz z tą cudowną nowiną do właścicieli i zaczęliśmy wspólne tworzenie artykułu. Odpowiedzi na zadane przez panią redaktor pytania wspólnie konsultowaliśmy, a to wszystko trzeba było jeszcze napisać ładnie po angielsku.

I tak, 26 sierpnia 2020 ukazał się artykuł na stronie www dziennika.

Jednak to nie był koniec niespodzianek.

Prawdopodobnie z uwagi na duże zainteresowanie “kilkalność” oraz wiele komentarzy, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, artykuł ukazał się też w wersji drukowanej. A dzięki pomocy mojej, mieszkającej pod Nowym Jorkiem znajomej, pamiątkowe egzemplarze dotarły do mnie do Polski i do dzisiaj dumnie leżą na półce w biurze.

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć jak i lektury artykuły:

Zobacz również

Nie sprzedaję nieruchomości. Opowiadam historie

Pierwszy dwór, do którego weszłam, nauczył mnie, że zabytki słucha się sercem. Zanim pojawiły się liczby i plany, usłyszałam historię ludzi, którzy postanowili ocalić dom od zapomnienia. Od tamtej chwili wiedziałam, że w tej pracy najpierw słucha się opowieści, a dopiero potem tworzy strategię.

Czytaj więcej